Odszkodowania za covid-19

Zaktualizowano: lip 6

Przedsiębiorcom należą się odszkodowania za skutki zaprowadzenia w Polsce faszyzmu

Przedsiębiorcy, którzy ucierpieli w związku z nielegalnymi i faszystowskimi metodami sprawowania władzy przez Rade Ministrów Mateusza Morawieckiego, mają prawo dochodzić od Skarbu Państwa odszkodowań. Wynika to z treści art. 77 ust. 1 Konstytucji RP, który stanowi, iż Każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej, w związku z art. 417 § 1 k.c., który stanowi, iż Za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa, i § 2, zgodnie z którym Jeżeli wykonywanie zadań z zakresu władzy publicznej zlecono, na podstawie porozumienia, jednostce samorządu terytorialnego albo innej osobie prawnej, solidarną odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę ponosi ich wykonawca oraz zlecająca je jednostka samorządu terytorialnego albo Skarb Państwa.


Rada Ministrów nie posiada uprawnień do wprowadzania jakichkolwiek obostrzeń, nakazów czy zakazów. W imię chorych ambicji sprawowania władzy w sposób faszystowski, co jest zakazane przez Konstytucję (art. 13) wydała niemające mocy sprawczej zakazy prowadzenia działalności gospodarczej wielu przedsiębiorcom. Zgodnie z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP ograniczenia wolności konstytucyjnych można wprowadzić wyłącznie w formie ustawowej, co oznacza że zgodę na nie musza wyrazić Sejm, Senat, a następnie ustawę podpisuje Prezydent. Inaczej wszelkie obostrzenia są nieważne.


Oczywiście, w pewnych wypadkach art. 31 ust. 3 Konstytucji RP przestaje obowiązywać. Dzieje się tak przy wprowadzeniu stanów nadzwyczajnych uregulowanych w Ustawie Zasadniczej w art. 228 – 234. Stany nadzwyczajne przewidziane przez Konstytucję polską z 1997 roku mają swoje uzasadnienie i zadania w systemie prawnym. Ich rolą jest legitymowanie władzy do podejmowania środków nadzwyczajnych w sytuacjach skrajnych, które zagrażają zdrowiu i bezpieczeństwu obywateli, a także gdy zagrożony jest ład społeczny. Konstytucja przewiduje 3 stany nadzwyczajne: stan wojenny, stan wyjątkowy, stan klęski żywiołowej.


Rada Ministrów nie wprowadziła jednak żadnego z tych stanów. Być może z powodu strachu przed wypłatą odszkodowań na podstawie Ustawy z 22 listopada 2002 roku o wyrównywaniu strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela. Zamiast tego wprowadzono stan zagrożenia epidemicznego na podstawie Ustawy z 2008 roku o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi. Ta ustawa nie jest podstawą do ograniczania wolności i praw obywatelskich, w tym praw do swobodnego prowadzania działalności gospodarczej i zawodowej. A mimo to Rada Ministrów wprowadziła szereg rozporządzeń ograniczających podstawowe prawa obywateli do zarobkowania. Biorąc pod uwagę fakt, że Trybunał Konstytucyjny jest w chwili obecnej podporządkowany siłą rządzącym, to nie ma możliwości obiektywnego osądu wydawanych aktów prawnych i zweryfikowania ich prawidłowości z Konstytucją.


Skutkiem przekroczenia uprawnień przez Radę Ministrów i wprowadzenia faszystowskich reguł zarządzania państwem przy pomocy zawsze wiernego herszta Komendanta Głównego Policji i jego najemników z dnia na dzień wielu przedsiębiorców musiało zmodyfikować sposób prowadzenia działalności lub ją zwyczajnie zamknąć. W związku z brakiem wdrożenia stanu klęski żywiołowej nikt nie zna krańcowej daty odmrożenia gospodarki i zniesienia obostrzeń w prowadzeniu wielu rodzajów działalności (gastronomia, edukacja, turystyka, etc.). Wielu przedsiębiorców ma kredyty, których nie jest w stanie spłacić. Upadając, likwidują miejsca pracy, co przyczynia się do wzrostu bezrobocia.


Gdyby zamiast faszyzmu wprowadzono stan klęski żywiołowej, to przedsiębiorcy oprócz jasnych reguł działania otrzymaliby także prawo do odszkodowania na podstawie ustawy o wyrównywaniu strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela – art. 2 ust. 1. Jednakże ustawa ta wręcz ogranicza prawo do odszkodowania za straty rzeczywiście poniesione – art. 2 ust. 2, co więcej, wnioski o odszkodowanie są rozpatrywane w trybie administracyjnym przez wojewodę, natomiast złożenie wniosku o odszkodowanie wyłącza drogę dochodzenia roszczenia na drodze cywilnej. Plusem jest natomiast brak opłat, a roszczenia przedawniają się w ciągu roku – art. 8. Poszkodowanemu, który nie uzyskał pozytywnej decyzji lub jest nieusatysfakcjonowany jej treścią przysługuje powództwo do sądu powszechnego – art. 6.


Niewprowadzenie stanu klęski żywiołowej przez rząd wcale nie ogranicza prawa do dochodzenia roszczeń od Skarbu Państwa. Przedsiębiorcy (ale nie tylko, także inne osoby, które odniosły szkodę w wyniku ograniczeń praw i wolności w okresie pandemii koronawirusa) będą mogły dochodzić swoich roszczeń na zasadach ogólnych. W sytuacji realnego faszyzmu przedsiębiorcy mają przesłanki do tego, aby żądać odszkodowań za poniesione straty od Skarbu Państwa, w tym z tytułu lucrum cesans, to znaczy utraconych korzyści – czego ustawa z 2002 roku o wyrównaniu strat majątkowych wyraźnie nie dopuszczała.


Kolejnym skutkiem wprowadzenia w Polsce faszyzmu jest fala pozwów wpływająca do sądów i po raz kolejny hamująca efektywność polskiego systemu wymiaru sprawiedliwości. Ograniczeniem dla przedsiębiorców jest jednak z pewnością opłata sądowa wynosząca zgodnie z art. 13 ust. 2 Ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych przy wartości przedmiotu sporu lub wartości przedmiotu zaskarżenia ponad 20 000 złotych pobiera się od pisma opłatę stosunkową wynoszącą 5% tej wartości, nie więcej jednak niż 200 000 złotych, w innych przypadkach – ust. 1 – opłata nie przekracza 1000 zł.


W związku z powyższym, wniosek jest następujący: wielu drobnych przedsiębiorców nie pozwoli sobie na luksus dochodzenia swoich praw, natomiast z pewnością nie ustąpią korporacje i duże przedsiębiorstwa. Pozostaje więc zadać pytanie: czy Rada Ministrów Mateusza Morawieckiego jest grupą działającą na rzecz zachodnich korporacji, którym zależy na wyeliminowaniu drobnych przedsiębiorców i pozyskaniu taniej siły roboczej?


Jeżeli niniejszy artykuł spodobał się Tobie, wspomóż mnie poprzez wpłatę dowolnej kwoty na mój rachunek bankowy podany w nagłówku strony lub poprzez paypal: paypal.me/adamkloszewski

440 wyświetlenia1 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie