Nie masz prawnego obowiązku zasłaniania ust i nosa

W Polsce nie został ustanowiony prawny obowiązek zasłaniania ust i nosa.

W zakresie sprzecznym z Konstytucją RP, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi i ustawami rozporządzenia Rady Ministrów nie mają mocy sprawczej. Dzieje się tak dlatego, że art. 31 ust. 3 Konstytucji RP wyklucza karalność w oparciu o akty rangi podstawowej. Konsekwentnie, nie można karać nikogo na podstawie art. 54 Ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz. U. 1971 Nr 12 poz. 114 z późn. zm.), który stanowi, Kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany. W stanie innym niż jeden ze stanów nadzwyczajnych przepis ten nie ma zastosowania do regulacji zawartych w rozporządzeniach. Przepisy porządkowe, o którym mowa w art. 54 k.w., nie mogą być rangi podustawowej. W stanie innym niż stan nadzwyczajny nie można karać za ich nieprzestrzeganie. Przepisy wydane z UPOWAŻNIENIA ustawy to nie są przepisy WYKONAWCZE do ustawy - czyli przepisy z rozporządzeń. Źródłem przepisów, o których mowa w art. 54 k.w. w stanie nie-nadzwyczajnym może być tylko ustawa.


Również art. 116 nie dotyczy osób zdrowych, lecz tych, które wiedzą, że są chore na gruźlicę, chorobę weneryczną lub inną chorobę zakaźną albo podejrzany o tę chorobę, stykają się z chorym na którąś z tych chorób, są podejrzane, że są chore na gruźlicę lub inną chorobę zakaźną, lub są nosicielami tej choroby. Oznacza to, że karalność z art. 116 k.w. jest uzależniona od WIEDZY obwinionego, że jest chory, podejrzany o zachorowanie lub jest nosicielem wirusa, którą należy udowodnić ponad wszelką wątpliwość. A więc, policjant oceniający sytuację musi mieć udokumentowaną wiedzę psychologiczną, aby wiarygodnie stwierdzić, że osoba, wobec której podejmuje interwencję za brak zasłaniania ust i nosa, z całą pewnością wie, że jest chora, podejrzana o zarażenie się lub że jest nosicielem wirusa. Z kolei osoba ta musi mieć zaświadczenie lekarskie lub udokumentowaną wiedzę medyczną (dyplom studiów medycznych), aby uwiarygodnić tezę, że o tym wie. Podjęcie interwencji wobec osoby zdrowej lub takiej, która nie wie, czy spełnia którykolwiek z warunków z art. 116 § 1 k.w., nie uzasadnia obwinienia jej o popełnienia wykroczenia wskazanego w tym przepisie. Brak jest prawnych podstaw do jej ukarania.


Dlatego też wszelkie działania nacelowane na wymuszanie zasłaniania ust i nosa mogą wyczerpywać znamiona kumulatywnego zbiegu przestępstw z poniższych przepisów:


- art. 135 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz. U. 1971 Nr 12, poz. 114 z późn. zm.), który stanowi iż Kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży takiego towaru, podlega karze grzywny;


- art. 160 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz. U. 1997 Nr 88 poz. 553 z późn. zm.), który stanowi, iż Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3;


- art. 191 § 1 k.k. który stanowi, iż Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3;


- art. 207 § 1a k.k., który stanowi, iż Kto znęca się (…) psychicznie nad osobą nieporadną ze względu na jej wiek, stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8;


- art. 218. § 1a. k.k., który stanowi, iż Kto, wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2;


- art. 220. § 1. K.k., który stanowi, iż Kto, będąc odpowiedzialny za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnia wynikającego stąd obowiązku i przez to naraża pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3 – Prokurator Rejonowy nieprawidłowo ustalił, że Pracodawca nie popełnił zarzucanego mu czynu;


- art. 231 § 1 k.k., który stanowi, iż Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3;


- art. 256 § 1 k.k. zgodnie z którym Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa (…) podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.


Na podstawie art. 304. § 1. ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego (Dz. U. 1997 Nr 89 poz. 555 z późn. zm.), który stanowi, iż Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję.(…), każdy ma prawo złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia kumulatywnego zbiegu przestępstw. Być może przyczyną ich popełnienia jest psychoza wywołana podsycaną przez media pandemią strachu. Być może są to polecenia wydawane sprawcom przez ich przełożonych. Przesłuchanie sprawców – niezależnie od tego czy zostaną skazani czy uniewinnieni od zarzucanych im czynów - pozwoli zebrać i zabezpieczyć materiał dowodowy niezbędny na potrzeby postępowania dowodowego przed Trybunałem Stanu (po uchyleniu pisowskiej reformy sądownictwa) lub przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym w Hadze za zdefiniowane w Rzymskim Statucie Międzynarodowego Traktatu Karnego z dnia 17 lipca 1998 r., Rzym (Dz. U. z 2003 roku, Nr 78, poz. 708.) zbrodnie ludobójstwa i zbrodnie przeciwko ludzkości:


Art. 5.1. (…) Jurysdykcja Trybunału na podstawie niniejszego statutu obejmuje następujące zbrodnie:

a) zbrodnię ludobójstwa;

b) zbrodnie przeciwko ludzkości;

d) zbrodnię agresji.

Art. 6. Dla celów niniejszego statutu „ludobójstwo” oznacza którykolwiek z następujących czynów, dokonany z zamiarem zniszczenia w całości lub części grupy narodowej, etnicznej, rasowej lub religijnej, takich jak:

b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy;

Art. 7. 1. Dla celów niniejszego statutu „zbrodnia przeciwko ludzkości” oznacza którykolwiek z następujących czynów, popełniony w ramach rozległego lub systematycznego, świadomego ataku skierowanego przeciwko ludności cywilnej:

b) eksterminacja;

e) uwięzienie lub inne dotkliwe pozbawienie wolności fizycznej z naruszeniem podstawowych reguł prawa międzynarodowego;

k) inne nieludzkie czyny o podobnym charakterze celowo powodujące ogromne cierpienie lub poważne uszkodzenie ciała albo zdrowia psychicznego lub fizycznego.

2. W rozumieniu ustępu 1:

a) „atak skierowany przeciwko ludności cywilnej” oznacza sposób działania, polegający na wielokrotnym dopuszczaniu się czynów opisanych w ustępie 1 skierowanych przeciwko ludności cywilnej, podjęty stosownie do lub dla wsparcia polityki państwowej lub organizacyjnej zakładającej dokonanie takiego ataku;

b) „eksterminacja” obejmuje celowe stworzenie takich warunków życia, inter alia, pozbawienie dostępu do (…) opieki medycznej, które są obliczone na wyniszczenie części ludności;


Mimo, iż art. 2.Konstytucji RP stanowi, iż Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej, Rada Ministrów złożona z członków partii Prawo i Sprawiedliwość wbrew konstytucyjnym zasadom stanowienia prawa stawia się ponad Narodem, ponad Sędziami i ponad Prawem Rzeczypospolitej Polskiej, wprowadzając według swojego widzi-mi-się niezgodne z Konstytucją i ustawami rozporządzenia, ignorując – pomijając prawo pracy - m. in. przepisy:


- Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej uchwalonej w dniu 2 kwietnia 1997 r. przez Zgromadzenie Narodowe, zatwierdzonej w ogólnonarodowym referendum 25 maja 1997 r., ogłoszona w Dz. U. Z 1997 r. Nr 78, poz. 483, która weszła w życie w dniu 17 października 1997 r., ostatnio zmienionej ustawą z dnia 7 maja 2009 r. o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. 2009 Nr 114, poz. 946;

- Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych otwartego do podpisu w Nowym Jorku dnia 19 grudnia 1966 r. (Dz.U.1977 Nr 38, poz.167);

- Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka przyjętej i proklamowanej rezolucją Zgromadzenia Ogólnego ONZ 217 A (III) w dniu 10 grudnia 1948 r.:

- Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmienionej następnie Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełniona Protokołem nr 2 (Dz. U. 1993 Nr 61, poz. 284);

- Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej z dnia 7 grudnia 2000 r., Nicea, dostosowanej 12 grudnia 2007 roku. Po wejściu w życie Traktatu z Lizbony, Karta stała się jego częścią w wersji zrewidowanej w 2007 r.:

- Konwencji w Sprawie Zwalczania Dyskryminacji w Dziedzinie Oświaty z dnia 15 grudnia 1960 r., Paryż (Dz. U. z 1964 roku, Nr 40, poz. 268.);

- Konwencji w Sprawie Zakazu Stosowania Tortur oraz Innego Okrutnego, Nieludzkiego lub Poniżającego Traktowania albo Karania z dnia 10 grudnia 1984 r., Nowy Jork (Dz.U. z 1989 roku, Nr 63, poz. 378);

- Rzymskiego Statutu Międzynarodowego Traktatu Karnego z dnia 17 lipca 1998 r., Rzym (Dz. U. z 2003 roku, Nr 78, poz. 708.);

- Konwencji o Prawach Dziecka z dnia 20 listopada 1989 r., Nowy Jork (Dz. U. z 1991, Nr 120, poz. 526.).


Wymuszanie przez osoby z tzw. „budżetówki” jak też każdą inną osobę zakrywania ust i nosa, tj. podporządkowania się normom rozporządzeń wydanych przez Radę Ministrów lub Ministra Zdrowia w zakresie, w którym z uwagi na kolizję z art. 31. ust. 3 Konstytucji RP nie mają mocy prawa powszechnie obowiązującego, wyczerpuje znamiona zbiegu kumulatywnego w/w przestępstw. Przypominam, że zgodnie z art. 31 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej uchwalonej w dniu 2 kwietnia 1997 r. przez Zgromadzenie Narodowe, zatwierdzonej w ogólnonarodowym referendum 25 maja 1997 r., ogłoszonej w Dz. U. Z 1997 r. Nr 78, poz. 483, która weszła w życie w dniu 17 października 1997 r., ostatnio zmienionej ustawą z dnia 7 maja 2009 r. o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. 2009 Nr 114, poz. 946):


1. Wolność człowieka podlega ochronie prawnej.

2. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.

3. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.


Ponadto, w polskim porządku prawnym, tak jak w innych państwach z systemem prawa stanowionego, prawomocne wyroki sądowe stanowią precedensy de facto z uwagi na autorytet Sądu, od którego precedens pochodzi, oraz zasadę jednolitości orzecznictwa. Ta praktyka stanowi realizację fundamentalnej dla porządku prawnego zasady sprawiedliwości formalnej (proceduralnej), zgodnie z którą podobne przypadki traktować należy podobnie. Dlatego też niezbędne jest powołanie się na uzasadnienie prawomocnego postanowienie Sądu Rejonowego w Kościanie z dnia 8 czerwca 2020 r., sygn. akt II W 71/20. Sąd stwierdził w nim, że wprowadzony powszechny obowiązek noszenia maseczek łamie prawa i wolności konstytucyjne. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw – stanowi artykuł 31 Konstytucji Rzeczpospolitej Polski. Oznacza to, że wszelkie obostrzenia, które wprowadził Minister Zdrowia a następnie Rada Ministrów – a mam na myśli również rozporządzenia wydane po wydaniu postanowienia przez Sąd w Kościanie, są niezgodne z prawem. Rozporządzenia nie są bowiem równoznaczne z ustawą. Miałyby jakąkolwiek moc sprawczą dopiero, gdyby wprowadzono stan wyjątkowy. Ustawa jest dokumentem prawnym, który musi przejść cały proces legislacyjny – przejść przez Sejm i Senat, aby na końcu została zwieńczona podpisem Prezydenta Rzeczypospolitej Polski. Rozporządzenie może wydać Rada Ministrów lub Minister. A te centralne organy nie mają uprawnień, aby ograniczać konstytucyjne prawa i wolności Obywateli. Brak jest podstaw prawnych pozwalających im na tak daleko idącą ingerencję w prawa i wolności jednostki.


Dobro dziecka jest summum bonum - dobrem najwyższym. A w wielu szkołach prowadzona jest nagonka na dzieci, które nie chcą lub ze względów zdrowotnych nie mogą podporządkować się niezgodnym z prawem faszystowskim przepisom z rozporządzeń Rady Ministrów. Psychika dziecka jest bardzo delikatna. Psychiczne znęcanie się nad dzieckiem może opóźniać jego rozwój umysłowy. Ma też wiele negatywnych konsekwencji w obszarze społecznym. Dlatego świadomość społeczna karalności sprawcy ma za cel zmianę krzywdzących relacji placówek oświatowych z dziećmi. Psychiczne znęcanie się nad dzieckiem ma miejsce wtedy, kiedy opiekunowie – personel szkoły - sprawiają, że maluch odczuwa stres, strach lub odrzucenie. Wszystkie te negatywne emocje mają destrukcyjny wpływ na jego dobre samopoczucie. W wielu przypadkach psychiczne znęcanie się nad dzieckiem ma poważne konsekwencje związane z jego ogólnym rozwojem. Psychiczne znęcanie się nad dzieckiem prowadzi do zaburzeń rozwoju. To jeden z najważniejszych powodów, dla których należy mu za wszelką cenę zapobiegać. Liczą się też oczywiście uczucia dziecka. Warto też zajrzeć m.in. do komentarzy poświęconych artykułom o nieumyślnym spowodowaniu śmierci (art. 155 Kodeksu karnego) czy rozstroju zdrowia (art. 157 Kodeksu karnego). Znęcanie się nad dzieckiem ma miejsce wtedy, kiedy opiekunowie – w tym nauczyciele krzywdzą dziecko bez używania siły fizycznej. W konsekwencji, maluch zaczyna odczuwać odrzucenie, strach, wstyd, dyskryminację i poniżenie. Czuje się też ośmieszony. Najsmutniejszym aspektem tego rodzaju złego traktowania jest powtarzalność i odtwarzanie negatywnych wzorców. Personel szkoły, który znęca się nad dzieckiem wymuszając na nim zasłanianie ust i nosa w myśl niekonstytucyjnych faszystowskich rozporządzeń, znęcają się psychicznie nad dzieckiem. Jest wiele przypadków tak zwanego bullyingu w szkołach. Problem ten dotyka zwłaszcza dzieci pomiędzy 8 i 12 rokiem życia. Dzieci w wieku szkolnym często mówią o obecnych w szkole wyzwiskach, naśmiewaniu się, dokuczaniu i wykluczaniu z grupy. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla naruszania praw dziecka przez personel szkoły, ślepo oddany idei posłuszeństwa wobec swoich przełożonych do tego stopnia, że poprzez wymuszanie posłuszeństwa wobec niekonstytucyjnego ustroju zakazanego w art. 13 Konstytucji RP, łamie prawa i wolności ustanowione w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP.


Problem nielegalnego postępowania dotyczy również służby zdrowia. Ustawa z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. 1997 Nr 28 poz. 152 z późn. zm.) nawiązuje do Kodeksu Etyki Lekarskiej zawiera w preambule Przyrzeczenie Lekarskie o następującej treści:


Przyjmuję z szacunkiem i wdzięcznością dla moich Mistrzów nadany mi tytuł lekarza i w pełni świadomy związanych z nim obowiązków przyrzekam:

obowiązki te sumiennie wypełniać;

służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu;

według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując należny im szacunek;

nie nadużywać ich zaufania i dochować tajemnicy lekarskiej nawet po śmierci chorego;

strzec godności stanu lekarskiego i niczym jej nie splamić, a do kolegów lekarzy odnosić się z należną im życzliwością, nie podważając zaufania do nich, jednak postępując bezstronnie i mając na względzie dobro chorych;

stale poszerzać swą wiedzę lekarską i podawać do wiadomości świata lekarskiego wszystko to, co uda mi się wynaleźć i udoskonalić.

Przyrzekam to uroczyście!”


Wymuszanie zakrywania ust i nosa przez podległy Ministrowi Zdrowia personel służby zdrowia jest sprzeczne z treścią ślubowania, bowiem nosząc syntetyczną maskę osoba filtruje powietrze przez materiał syntetyczny, który odgazowuje składniki pochodzenia petrochemicznego, z których większość ich jest wykonana. Zamaskowany osobnik wdycha następnie te toksyczne chemikalia. Wiele osób ma już różne choroby układu oddechowego lub wrażliwość chemiczną, więc nałożenie maski jest najgorszą rzeczą, jaką można zrobić. To samo dotyczy osób, które są stosunkowo zdrowe, ale mają np. problemy z oddychaniem lub alergie. W przypadku nowej maski, która jest umieszczona tuż nad ustami i nosem, te unoszące się w powietrzu chemikalia przechodzą bezpośrednio do dróg oddechowych. Dlatego pracowników należy oszczędzić tej błędnej praktyki. Przepełnienie płuc toksyczną substancją chemiczną może wywołać zaburzenia oddychania prowadzącego do umieszczenia pacjenta pod respiratorem, czego należy unikać. Z każdym wdechem chora osoba pochłania również część wydychanego właśnie dwutlenku węgla. Zamiast wdychać świeże, czyste powietrze pełne tlenu, maska ​​zmniejsza pobór tlenu i zastępuje je odpadowym produktem oddechowym – dwutlenkiem węgla. Subtelnie obniżając w ten sposób poziom tlenu, pozbawiamy się najsilniejszego środka leczącego choroby układu oddechowego – tlenu cząsteczkowego (O2). Co więcej, nawet niewielki wzrost poziomu dwutlenku węgla w krwioobiegu może przyczyniać się do niepokoju i nerwowości, a także powodować bóle głowy, zawroty głowy i zmęczenie. Nawet po krótkim noszeniu maski staje się ona brudna. Im bardziej zanieczyszczone jest powietrze wewnętrzne i / lub zewnętrzne, tym szybciej maska​zostanie zanieczyszczona. Maska nie tylko przechwytuje cząsteczki stałe i zanieczyszczenia chemiczne z otaczającego powietrza, ale ich gromadzenie się w ciągu dnia dodatkowo utrudnia konieczny do życia proces oddychania.


Dlatego im dłużej maska ​​jest noszona w zanieczyszczonym środowisku, tym staje się bardziej brudna i bardziej zanieczyszczona. Wystarczy przyjrzeć się filtrowi powietrza w domu lub garażu, jeśli chcemy zobaczyć, co się dzieje z dobrze znoszoną maską (aczkolwiek na znacznie mniejszą skalę). Teraz dodajmy do tej mieszanki ciągły kaszel i kichanie oraz plucie flegmy i śluzu. To, co nieuchronnie rozwinie się u nas po noszeniu takiej maski, to najgorszy scenariusz, który może rozwinąć naprawdę śmiertelne choroby. Stres może obniżyć odporność. Zakrywanie twarzy ​​zakłócające oddychanie może zwiększyć stres. Kortyzol jest hormonem ściśle związanym ze stresem. Działa jako kluczowy gracz w reakcji organizmu na stres i odgrywa istotną rolę w funkcjonowaniu organizmu, jest wydzielany przez nadnercza. Ale wysoki i utrzymujący się poziom kortyzolu we krwi u osób zestresowanych strachem przed COVID-19 może wywołać poważne problemy zdrowotne. Wykazano, że wyższe i dłuższe poziomy kortyzolu we krwi (takie jak związane z przewlekłym stresem) mają negatywne skutki, takie jak upośledzenie zdolności poznawczych, tłumienie funkcji tarczycy, brak równowagi cukru we krwi, taki jak hiperglikemia, zmniejszona gęstość kości, zmniejszenie tkanki mięśniowej, wyższe ciśnienie krwi, obniżona odporność i reakcje zapalne w ciele, spowolnione gojenie się ran i inne konsekwencje zdrowotne. Poza tym każdy, kto kiedykolwiek nosił ciasną, drapiącą, syntetyczną maskę na twarzy, wie, że czuje się tak niekomfortowo, że chce ją zdjąć zaraz po założeniu. I im dłużej jesteśmy zmuszeni do noszenia maski, tym bardziej przygnębiające staje się całe to doświadczenie. To niepokojące doświadczenie jest przygnębiające fizycznie z wszystkich powodów wyjaśnionych powyżej, ale może również stać się toksyczne emocjonalnie. Im dłużej maska ​​jest noszona w ciągu dnia, tym bardziej jest to denerwujące i jednocześnie stresujące staje się samo wychodzenie gdziekolwiek. Ktokolwiek wydał oficjalną „radę” noszenia maski w sposób przyjęty w całym kraju, dokonał na społeczeństwu ogromnej krzywdy. Zdrowy rozsądek nakazuje jej zdjęcie i wyrzucenie do kosza! Ktoś wprowadzając nową politykę krajową naraził Naród na zbiorową utratę zdrowia. Osoby odpowiedzialne za tę bardzo złą radę dotyczącą masek stworzyły toksyczną kulturę koronawirusa, w której osoby noszące maskę patrzą na tych, którzy nie zakładają masek na twarz, jak na niebezpiecznych nonkonformistów, którzy w jakiś sposób zagrażają ich zdrowiu. W ten sposób noszenie maski szybko staje się zapalnikiem dzielącym Naród Polski. To z pewnością nie pomaga procesowi uzdrawiania – tak fizycznego, jak i psychicznego, którego wielu bardzo potrzebuje nie od dzisiaj.


Problem dotyczy też relacji pracodawców, którzy na początku stosują mobbing wobec pracowników odmawiających podporządkowania się faszyzmowi, a następnie zwalniają ich z pracy. W Polsce nie ma prawnego obowiązku zasłaniania ust i nosa – taki obowiązek może zostać nałożony tylko w ustawie – podstawa prawna art. 31. ust. 3 Konstytucji RP, zaś wymuszanie na pracownikach przestrzegania niekonstytucyjnych przepisów z rozporządzeń Ministra Zdrowia lub Rady Ministrów wyczerpuje znamiona zbiegu kumulatywnego przestępstw z art. 191 § 1 k.k., art. 218. § 1a. k.k., art. 220 § 1 k.k. i art. 256 § 1 k.k., a także mobbingu zdefiniowanego w art. 943 § 2 Ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz. U. 1974 Nr 24 poz. 141 z późn. zm.), który stanowi, iż Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. Pracodawcy przed bezprawnym wypowiedzeniem umowy o prace wielokrotnie stosują wobec pracowników presję psychiczną, nie dopuszczają do wykonywania umówionej pracy, bezprawnie usiłując wymusić na zakrycie ust i nosa, a gdy nie udaje się złamać pracowników – zwalniają ich z pracy.


Również policjanci jak i urzędnicy SANEPID-u bezpodstawnie wystawiają mandaty i kary administracyjne osobom zdrowym, których nie dotyczą regulacje wykonawcze wydane na podstawie art. 46b pkt. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. 2008 Nr 234 poz. 1570 z późn. zm.), który stanowi, iż W rozporządzeniu, o którym mowa w art. 46a, można ustanowić: 4) obowiązek poddania się badaniom lekarskim oraz stosowaniu innych środków profilaktycznych i zabiegów przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie. Co interesujące, w art. 2 tej ustawy nie ma zdefiniowanych osób chorych ani podejrzanych o zachorowanie. W pkt. 20 zdefiniowany jest podejrzany o zachorowanie, tj. osoba, u której występują objawy kliniczne lub odchylenia od stanu prawidłowego w badaniach dodatkowych, mogące wskazywać na chorobę zakaźną. W pkt. 21 zdefiniowany jest podejrzany o zakażenie – osoba, u której nie występują objawy zakażenia ani choroby zakaźnej, która miała styczność ze źródłem zakażenia, a charakter czynnika zakaźnego i okoliczności styczności uzasadniają podejrzenie zakażenia. Tym samym, obowiązek zakrywania ust i nosa wprowadzony w rozporządzeniach nie dotyczy każdego - niezależnie od oceny stopnia zagrożenia epidemią.


Tym samym, bezpodstawne wystawienie przez Policjanta mandatu wyczerpuje znamiona kumulatywnego zbiegu przestępstw z art. 160 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz. U. 1997 Nr 88 poz. 553 z późn. zm.), który stanowi, iż Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo (..) ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3, art. 191 § 1 k.k., który stanowi, iż Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3, art. 231 1 k.k., który stanowi, iż Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3, art. 271 § 1 k.k., który stanowi, iż Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5, oraz sprzeniewierzeniem się rocie Ślubowania Policjanta z art. 27 ustawy o Policji.


Również SANEPID nie jest uprawniony do nakładania kar administracyjnych, bowiem do nich zastosowanie znajdują przepisy ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. 1960 Nr 30 poz. 168 z późn. zm.), wraz ze wszystkimi gwarancjami procesowymi dla stron – takimi jak prawo do czynnego udziału w postępowaniu (art. 10 k.p.a.) oraz spoczywający na organie obowiązek dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy (zasada prawdy obiektywnej, art. 7 k.p.a.).


W związku z tym, nałożenie tych kar, poprzedzać musi skuteczne zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie – jak nakazuje art. 61 §4 k.p.a - O wszczęciu postępowania z urzędu lub na żądanie jednej ze stron należy zawiadomić wszystkie osoby będące stronami w sprawie, a także zawiadomienie o możliwości zapoznania się przez stronę ze zgromadzonymi dowodami – co wynika z kolei z art. 81 k.p.a., który stanowi iż Okoliczność faktyczna może być uznana za udowodnioną, jeżeli strona miała możność wypowiedzenia się co do przeprowadzonych dowodów, chyba że zachodzą okoliczności, o których mowa w art. 10 § 2. Samo rozstrzygnięcie o karze powinno być natomiast oparte na wyczerpująco zebranym i wnikliwie ocenionym materiale dowodowym, z zastrzeżeniem, że nie dające się usunąć wątpliwości w zakresie ustaleń faktycznych należy rozpatrywać na korzyść strony – co wynika odpowiednio z przepisów art. 77 § 1 k.p.a., który stanowi, iż Organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy, art. 80 k.p.a., który stanowi, iż Organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona, i art. 81a § 1 k.p.a., który stanowi, iż Jeżeli przedmiotem postępowania administracyjnego jest nałożenie na stronę obowiązku bądź ograniczenie lub odebranie stronie uprawnienia, a w tym zakresie pozostają niedające się usunąć wątpliwości co do stanu faktycznego, wątpliwości te są rozstrzygane na korzyść strony.


Dowodem szczególnej wagi jest dokument urzędowy, którego atrybuty i moc dowodową reguluje art. 76 k.p.a.:


§ 1. Dokumenty urzędowe sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone.

§ 2. Przepis § 1 stosuje się odpowiednio do dokumentów urzędowych sporządzanych przez organy jednostek organizacyjnych lub podmioty, w zakresie poruczonych im z mocy prawa lub porozumienia spraw (…).

§ 3. Przepisy § 1 i 2 nie wyłączają możliwości przeprowadzenia dowodu przeciwko treści dokumentów wymienionych w tych przepisach.


Wskazane wyżej reguły przeprowadzania postępowania wyjaśniającego w sprawach administracyjnych zyskują tym większe znaczenie, jeśli je odnieść do spraw dotyczących kar administracyjnych o charakterze pieniężnym. Przepisy procedury administracyjnej nakazują bowiem organowi, przed nałożeniem kary ustalić między innymi wagę i okoliczności naruszenia prawa, a także warunki osobiste strony, na którą kara ma być nałożona (tzw. „dyrektywy wymiaru kary”).Sposób nakładania administracyjnych kar pieniężnych w sprawie naruszenia obostrzeń epidemicznych, o jakich mowa w art. 48a ustawy o zapobieganiu, odbywa się z brakiem poszanowania reguł postępowania. Zaczynając od argumentów najbardziej oczywistych - notatka służbowa funkcjonariusza Policji nie stanowi dokumentu urzędowego w rozumieniu art. 76 k.p.a., co wyklucza bezkrytyczne oparcie się na niej przez organy Inspekcji Sanitarnej dla celów nałożenia administracyjnej kary pieniężnej z art. 48a ustawy o zapobieganiu. Notatka ta nie jest sporządzana w przepisanej formie, jak wymaga przepis, a jej autorem nie jest organ państwowy. Organami administracji rządowej w zakresie utrzymania bezpieczeństwa i porządku publicznego są bowiem organy wymienione w art. 5 ust. 1 i art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. 1990 Nr 30 poz. 179 z późn. zm.), a nie poszczególni funkcjonariusze Policji. Sięgając do argumentów natury konstytucyjnej, obowiązany jestem zauważyć, że zgodnie z art. 51 Konstytucji RP:


1. Nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby.

2. Władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym.

3. Każdy ma prawo dostępu do dotyczących go urzędowych dokumentów i zbiorów danych. Ograniczenie tego prawa może określić ustawa.

4. Każdy ma prawo do żądania sprostowania oraz usunięcia informacji nieprawdziwych, niepełnych lub zebranych w sposób sprzeczny z ustawą.

5. Zasady i tryb gromadzenia oraz udostępniania informacji określa ustawa.


Oznacza to, że organy władzy publicznej nie mogą dowolnie dysponować informacjami o jednostce, lecz wyłącznie na zasadach i w trybie ściśle określonym w ustawie, co potwierdzają wyroki Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 czerwca 2018 r., sygn. akt K 53/16, OTK-A z 2018 r., poz. 38; z dnia 19 lutego 2002 r., sygn. akt U 3/01, OTK z 2002 r., Nr 1/A, poz. 3; z dnia 19 lutego 2002 r., sygn. akt U 3/01; z dnia 16 lipca 2015 r., sygn. akt K 2/13; z dnia 6 czerwca 2018 r., sygn. akt K 53/16. W ustawie powinno się znaleźć co najmniej określenie podmiotów zobowiązanych, okoliczności powstania obowiązku ujawnienia informacji oraz zakresu tych informacji, a także zasad ich przechowywania, poprawiania, udostępniania i usuwania. W kontekście powyższego konieczne jest ustalenie, czy w systemie prawa istnieją normy prawne rangi ustawy pozwalające Policji gromadzić, przetwarzać i udostępniać innym podmiotom zewnętrznym w stosunku do Policji informacje o osobie w związku z postępowaniami administracyjnymi mającymi na celu wymierzenie kary pieniężnej. Nie ma takich norm w obowiązującym porządku prawnym. Z art. 1 ust. 2 pkt. 6 ustawy o Policji wynika, że do jej podstawowych zadań należy kontrola przestrzegania przepisów porządkowych i administracyjnych związanych z działalnością publiczną lub obowiązujących w miejscach publicznych. Realizując to zadanie Policja wykonuje (art. 14 ust. 1 pkt. 1 ustawy o Policji) czynności administracyjno-porządkowe w celu rozpoznawania, zapobiegania i wykrywania przestępstw, przestępstw skarbowych i wykroczeń. Policja wykonuje również czynności na polecenie sądu, prokuratora, organów administracji państwowej i samorządu terytorialnego w zakresie, w jakim obowiązek ten został określony w odrębnych ustawach (art. 14 ust. 2 ustawy o Policji). Wykonując te czynności policjanci korzystają z uprawnień określonych art. 15 ust. 1 ustawy o Policji, mogą więc legitymować osoby w celu ustalenia ich tożsamości (art. 15 ust. 1 pkt. 1 ustawy o Policji). W ramach tak zakreślonych uprawnień Policja może prowadzić postępowanie mandatowe (art. 95 § 1 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach wykroczeń11), może też występować przed sądem jako oskarżyciel publiczny (art. 17 § 1 k. p. s. w.) w przypadku ujawnienia wykroczenia przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych (art. 54 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń).


Powołane przepisy nie pozwalają jednak Policji na wykonywanie jakichkolwiek czynności w celu wymierzenia w postępowania administracyjnym kary pieniężnej. Takie uprawnienie nie wynika bynajmniej samo w sobie z powołanego wyżej art. 14 ust. 2 ustawy o Policji, który wymaga jednoznacznego określenia przedmiotowego obowiązku w przepisach szczególnych. Przepisy tej ustawy nie dają też Policji uprawnień do gromadzenia, przetwarzania i udostępniania informacji o osobach fizycznych na potrzeby postępowań administracyjnych prowadzonych przez inny organ administracji państwowej – taki jak chociażby Inspektor Sanitarny. Z art. 20 ust. 1 i 1a ustawy o Policji wynika bowiem, że Policja jest uprawniona do przetwarzania informacji, w tym danych osobowych jedynie w celu realizacji swoich zadań ustawowych lub wykonywania uprawnień związanych z prowadzeniem postępowań administracyjnych, realizacją czynności administracyjno-porządkowych oraz innych czynności, do przeprowadzania których funkcjonariusze Policji są uprawnieni na podstawie ustaw. Uprawnienia do udostępniania danych o osobach nie można wywieźć także z przepisów Rozdziału 8a ustawy o zapobieganiu, czy przepisów ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz. U. 1985 Nr 12 poz. 49 z późn. zm.).


Przedstawiona analiza prowadzi do wniosku, że zarówno ustawa o Policji, jak też żadna inna odrębna ustawa (jak tego wymaga art. 14 ust. 2 ustawy o Policji) nie zawiera wymaganej przez art. 51 ust. 5 Konstytucji RP ustawowej podstawy do przetwarzania przez Policję i udostępniania danych osobowych na potrzeby prowadzonego przez Państwową Inspekcję Sanitarną postępowania administracyjnego, którego celem jest wymierzenie kary pieniężnej określonej w art. 48a ust. 1 pkt. 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. To z kolei stawia pod znakiem zapytania legalność przekazywania tych danych przez Policję Inspekcji Sanitarnej, a co za tym idzie – nakładania przez ten organ decyzji o karze pieniężnej na podstawie tylko notatek służbowych funkcjonariuszy Policji. Oznaczałoby to wydanie decyzji administracyjnej z naruszeniem art. 75 § 1 k. p. a., jako oparcie jej na dowodzie uzyskanym z naruszeniem prawa.


Powszechna przemoc psychiczna wywołana paniką covidową podsycaną przez media i opisane wyżej niekonstytucyjne działania różnych podmiotów, zwana też szantażem psychicznym, jest to technika socjomanipulacji mająca na celu wpłynięcie na uczucia i emocje drugiej osoby w celu wymuszenia na niej określonego zachowania. Sprawcy używają jej świadomie, z reguły wobec osób, których reakcję są w stanie przewidzieć. Szantaż ma na celu wymuszenie uległości, wywołuje cierpienie ofiar, ulegających presji. Może stanowić jeden z elementów uporczywego nękania (stalkingu). Stosowanie przemocy psychicznej obserwuje się często u osób z zaburzeniem osobowości typu osobowość dyssocjalna (ICD-10) lub borderline (Eugenia Mandal, Makiawelizm i taktyki manipulacji podejmowane przez pacjentów z zaburzeniem osobowości typu borderline w życiu codziennym i podczas terapii, „Psychiatria Polska” (IV), 2013.). Ofiary przemocy psychicznej są narażone na silny stres, któremu towarzyszy poczucie lęku, zobowiązania i winy, co ma destrukcyjny wpływ na ofiary i może wiązać się z konsekwencjami takimi jak obniżona pewność siebie, zawstydzenie, obniżony szacunek do samego siebie, złość i wytrącenie z równowagi, poczucie zagrożenia, strach, poczucie winy, wyrzuty sumienia, bezradność. Stosuje się ja również w ustrojach faszystowskich, tj. sprzeciwiających się demokracji parlamentarnej, głoszących totalitarne silne przywództwo, terror państwowy. Partia faszystowska nie licząc się z zasadami demokracji faktycznie rządzi. Funkcjonariusze partii pełnią funkcje państwowe, ograniczone zostają swobody obywatelskie. W mojej ocenie dokładnie tak samo próbują działać członkowie Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego wywodzący się z partii politycznych Prawo i Sprawiedliwość oraz Sprawiedliwa Polska. Jest to oczywiście wykroczenie poza normę z art. 13 Konstytucji RP, który stanowi, iż Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa. Zaś osoba, która usiłuje wymusić przestrzeganie rozporządzeń w zakresie wykraczającym poza granice ustawowe i noszące znamiona usiłowania zaprowadzenia w Polsce ustroju zakazanego konstytucyjnie, popełnia przestępstwo z art. 256 § 1 k.k. zgodnie z którym Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa (…) podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.


Zakładanie spraw karnym sprawcom wymuszania zasłaniania ust i nosa jest niezwykle ważne w walce z covidiańskim faszyzmem. Pozwoli bowiem zebrać materiał dowodowy i przeprowadzić stosowne badania (opinia psychiatryczna) przyczyn przestępczego zachowania. Czy przyczyną jest nieznajomość prawa i ślepa wiara w przekaz telewizyjny, czy wszechobecna pandemia strachu przed zarażeniem SARS-CoV-2, czy strach przed zwolnieniem z pracy, czy polecenia przełożonych, czy wreszcie pasja wyładowywania na osobie trzeciej frustracji wynikających z nieskutecznego zaspokojenia swoich potrzeb libidalno-seksualnych poprzez narcystyczno-sadystyczne postępowanie. Dopuszczenie dowodu z opinii lekarza biegłego psychiatry pozwoli ustalić, czy przyczyną naruszeń norm prawnych jest stan zdrowia psychicznego sprawcy. Być może zasadne jest poddanie go leczeniu psychiatrycznemu. Podejrzenie o zaburzenia psychiczne jest zasadne, ponieważ człowiek w pełni zdrowy psychicznie nie dokonuje czynów antyspołecznych i nie kieruje się agresją złośliwą.


Nie zazdroszczę Sędziom rozpatrującym te sprawy. Nadzór zwierzchni nad Sądami sprawuje Człowiek z obozu rządzącego odpowiedzialnego za faszyzację państwa i powszechny chaos i bezprawie, na które obecnie choruje aparat państwowy. Z drugiej strony każdy Sędzia ma konstytucyjny obowiązek zachowania swojej niezawisłości, bowiem zgodnie z art. 178. ust. 1 Konstytucji RP Sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom. A nie widzi-mi-się Członków Rady Ministrów i naciskom politycznym. Istotę postępowania karnego wyjaśniają artykuły 1 i 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego (Dz. U. 1997 Nr 89 poz. 555 z późn. zm.) . Zgodnie z tymi przepisami postępowanie karne w sprawach należących do właściwości sądów toczy się według przepisów kodeksu postępowania karnego i ma na celu pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności karnej z uwzględnieniem prawnie chronionych interesów osoby pokrzywdzonej, zaś Podstawę wszelkich rozstrzygnięć powinny stanowić prawdziwe ustalenia faktyczne.


Czasy mamy trudne. Stan Sędziowski jest poniewierany poprzez poczynania pewnych osób na wysokich stanowiskach. Ale mrok ma tą właściwość, że wystarczy niewielki promień światła, aby został rozproszony. Zbrodniczość, której ofiarą pada Naród Polski – w szczególności dzieci dręczone przez fanatycznych i nieznających prawa opiekunów w placówkach oświaty – zostanie wcześniej czy później rozliczona przez Sędziów. Wszak Konstytucja RP stanowi, iż:


Art. 42. 1. Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. Zasada ta nie stoi na przeszkodzie ukaraniu za czyn, który w czasie jego popełnienia stanowił przestępstwo w myśl prawa międzynarodowego.

Art. 43. Zbrodnie (…) przeciwko ludzkości nie podlegają przedawnieniu.

Art. 44. Bieg przedawnienia w stosunku do przestępstw, nie ściganych z przyczyn politycznych, popełnionych przez funkcjonariuszy publicznych lub na ich zlecenie, ulega zawieszeniu do czasu ustania tych przyczyn.


Również K.p.k. zawiera stosowną regulację w art. 22. § 1. - Jeżeli zachodzi długotrwała przeszkoda uniemożliwiająca prowadzenie postępowania (…), postępowanie zawiesza się na czas trwania przeszkody. Za taką przeszkodę niewątpliwie można uznać faszyzm zaprowadzany w Polsce wbrew Konstytucji RP.


Jeżeli niniejszy artykuł spodobał się Tobie, wspomóż mnie poprzez wpłatę dowolnej kwoty na mój rachunek bankowy podany w nagłówku strony lub poprzez paypal: paypal.me/adamkloszewski

22 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie