Faszystowskie zatrzymania przez Policję

Zaktualizowano: lip 6

Bezpodstawne zatrzymanie pokojowych demonstrantów przez Policję jest przestępstwem.

Wiele osób jest zatrzymywanych przez Policję za sam udział w demonstracjach politycznych, których uczestnicy wspólnymi siłami nie dopuszczają się gwałtownego zamachu na osobę lub mienie. Mimo to, policjanci atakują ich i przy użyciu brutalnej przemocy obezwładniają i nieludzko, w sposób naruszający prawa i wolności człowieka, bezpodstawnie zatrzymują ich. Przypominam, że za to wszystko odpowiada Komendant Główny Policji, bowiem zgodnie art. 5. ust. 2 Ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. 1990 Nr 30 poz. 179 z późn. zm.) jest on przełożonym wszystkich funkcjonariuszy Policji, zwanych dalej „policjantami”.


Zgodnie z obowiązującym prawem przyczyną zatrzymania przez Policję nie może być udział w pokojowym proteście przeciwko faszyzmowi zaprowadzonemu w Polsce przez Bandę Pinokia. Przypominam, że zgodnie z art. 31 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej uchwalonej w dniu 2 kwietnia 1997 r. przez Zgromadzenie Narodowe, zatwierdzonej w ogólnonarodowym referendum 25 maja 1997 r., ogłoszonej w Dz. U. Z 1997 r. Nr 78, poz. 483, która weszła w życie w dniu 17 października 1997 r., ostatnio zmienionej ustawą z dnia 7 maja 2009 r. o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. 2009 Nr 114, poz. 946):


1. Wolność człowieka podlega ochronie prawnej.

2. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.

3. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw;


W ocenie Autora niniejszego artykułu forma sprawowania władzy przez Radę Ministrów wpisuje się z definicję ustrojów niedemokratycznych zakazanych przez art. 13 Konstytucji RP, który stanowi, iż Zakazane jest istnienie partii politycznych (…) których (…) działalność zakłada lub dopuszcza (...) stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa (...). Wprowadzone przez Radę Ministrów przepisy kolidujące z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP nie mają mocy prawa powszechnie obowiązującego. Miałyby jakąkolwiek moc sprawczą dopiero, gdyby wprowadzono stan wyjątkowy. Rada Ministrów nie ma uprawnień pozwalających na tak daleko idącą ingerencję w prawa i wolności jednostki. Z treści art. 31 ust. 3 Konstytucji RP wynika, że nie można karać za nieprzestrzeganie przepisów rangi podustawowej (por. uzasadnienie prawomocnego postanowienie Sądu Rejonowego w Kościanie z dnia 8 czerwca 2020 r. sygn. akt II W 71/20). Konsekwentnie, każdy ma konstytucyjne prawo okazać brak podporządkowania podustawowym i faszystowskim (czyli nielegalnym) przepisom ograniczającym prawa i wolności człowieka, jako opór przed ustrojem zakazanym na mocy art. 13 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.


Psychika ludzka jest bardzo delikatna. Bezprawne pozbawienie wolności może powodować defekty w zdrowiu psychicznym ofiary. Ma też wiele negatywnych konsekwencji w obszarze społecznym. Dlatego świadomość społeczna karalności policjantów za bezpodstawne zatrzymania zmieni krzywdzące relacje władzy z obywatelami. Ofiara odczuwa stres, strach lub odrzucenie. Wszystkie te negatywne emocje mają destrukcyjny wpływ na dobre samopoczucie ofiary. W wielu przypadkach psychiczne znęcanie się prowadzi do poważnych zaburzeń psychicznych. To jeden z najważniejszych powodów, dla których należy mu za wszelką cenę zapobiegać. Liczą się też oczywiście uczucia ofiary. Warto też zajrzeć m.in. do komentarzy poświęconych artykułom o nieumyślnym spowodowaniu śmierci (art. 155 Kodeksu karnego) czy rozstroju zdrowia (art. 157 Kodeksu karnego). Poprzez bezpodstawne zatrzymania demonstrantów wyrządza się im krzywdę. Zatrzymani zaczynają odczuwać odrzucenie, strach, wstyd, dyskryminację i poniżenie. Czują się też ośmieszeni.


Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla policjantów ślepo oddanych idei propagowania faszyzmu do tego stopnia, że poprzez wymuszanie posłuszeństwa wobec niekonstytucyjnego ustroju zakazanego w art. 13 Konstytucji RP, łamią prawa i wolności ustanowione w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Bez wątpienia ich działanie wypełnia przesłanki przestępstwa z art. 191 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz. U. 1997 Nr 88 poz. 553 z późn. zm.) który stanowi, iż Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego (…) zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. W literaturze oraz judykaturze można odnaleźć pogląd, zgodnie z którym przez pojęcie groźby należy rozumieć nie tylko przemoc fizyczną, ale również przemoc psychiczną, która może polegać chociażby na zwykłym zaniechaniu czy też przymusie kompulsywnym (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 września 1994 r., II KRN 159/94, OSNK 1994, Nr 9-10, poz. 61 z glosą aprobującą M. Surkonta, PS 1996, Nr 2, s. 81 i n.). W tym orzeczeniu chodziło o sytuację wywierania przemocy przez postępowanie z rzeczą, powodujące wpływ na przebieg procesów motywacyjnych pokrzywdzonej osoby. Ze stanowiskiem o dopuszczalności formy przymusu psychicznego jako samoistnej postaci pojęcia „przemocy” z art. 191 § 1 k.k. identyfikuje się autor Komentarza do Kodeksu karnego J. Lachowski stwierdzając, że nie wszystkie postacie przemocy psychicznej mieszczą się w pojęciu groźby bezprawnej. Wystarczy bowiem wskazać zachowanie polegające na grożeniu popełnieniem wykroczenia, które nie stanowi ani groźby karalnej w rozumieniu art. 190 k.k., ani nie mieści się w treści przepisu art. 115 § 12 k.k. Ponadto przepis art. 191 § 1 k.k. stanowi ogólnie o przemocy więc na zasadzie lege non distinguente komentator przyjmuje, że chodzi o każdą postać przemocy, w tym psychicznej, która wykracza poza pojęcie groźby bezprawnej (red. M. Królikowski, R. Zawłocki, Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Komentarz do artykułów 222-316, wydanie 4, 2017, Legalis).


Przemoc psychiczna, zwana też szantażem psychicznym, jest to technika manipulacji, mająca na celu wpłynięcie na uczucia i emocje drugiej osoby w celu wymuszenia na niej określonego zachowania. Sprawcy używają go świadomie, z reguły wobec osób, których reakcję są w stanie przewidzieć. Szantaż ma na celu wymuszenie uległości, wywołuje cierpienie ofiar, ulegających presji. Może stanowić jeden z elementów uporczywego nękania (stalkingu). Stosowanie przemocy psychicznej obserwuje się często u osób z zaburzeniem osobowości typu borderline (Eugenia Mandal, Makiawelizm i taktyki manipulacji podejmowane przez pacjentów z zaburzeniem osobowości typu borderline w życiu codziennym i podczas terapii, „Psychiatria Polska” (IV), 2013.). Ofiary przemocy psychicznej są narażone na silny stres, któremu towarzyszy poczucie lęku, zobowiązania i winy, co ma destrukcyjny wpływ na ofiary i może wiązać się z konsekwencjami takimi jak obniżona pewność siebie, zawstydzenie, obniżony szacunek do samego siebie, złość i wytrącenie z równowagi, poczucie zagrożenia, strach, poczucie winy, wyrzuty sumienia, bezradność.


Przypominam, że zasadą wewnętrznej polityki faszyzmu jest utrzymanie społeczeństwa w ciągłym zastraszeniu z zastosowaniem techniki socjomanipulacyjnej dozowania strachu i „napinania struny” w nastrojach społecznych. Podbudową jest pogarda dla praw jednostki oraz ogólnie pojmowanej praworządności, stającej się przeszkodą w osiąganiu bieżących celów. Stąd i wola „wodza” czy też jego marionetek staje się zasadniczą wytyczną działania, prowadząc do sterroryzowania społeczeństwa. Faszyzm posługuje się strachem, bo Niekiedy łatwiej uwierzyć w kłamstwa niż w prawdę (B. Herbert i K. J. Anderson, Diuna, ód Atrydów), a Zaufanie niewinnych jest najpotężniejszą bronią łgarzy (S. King). Siła strachu, jaką posługuje się faszyzm, nakazuje zwrócić uwagę w stronę psychologicznych motywacji, przyświecającej propagandzie stosowanej w propagandzie politycznej. J. Lennon słusznie zauważył, że Społeczeństwem rządzą szaleni ludzie powodowani szalonymi motywami. Rządzą nami maniacy, zmierzający do maniakalnych celów (…) Właśnie na tym polega szaleństwo. Psychoanaliza osobowości Adolfa Hitlera (E. Fromm, Anatomia ludzkiej destrukcyjności, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań, 1999) wykonana przez Ericha Fromma pozwala zakwalifikować go jako kliniczny przypadek nekrofila o cechach zbieżnych z osobowością dyssocjalną oznaczoną w International Statistical Classification of Diseases and Related Health Problems – 10 numerem F60.2 i zdefiniowaną jako Zaburzenia osobowości charakteryzujące się lekceważeniem zobowiązań społecznych i bezduszne niekonsekerniczne dla uczuć innych. Istnieje rażąca rozbieżność między zachowaniem a obowiązującymi normami społecznymi. Zachowanie nie jest łatwo modyfikowalne przez niekorzystne doświadczenia, w tym karę. Istnieje niska tolerancja dla frustracji i niski próg wyładowania agresji, w tym przemocy; istnieje tendencja do obwiniania innych lub oferowania wiarygodnych racjonalizacji zachowania doprowadzanego pacjenta do konfliktu ze społeczeństwem.


Co pozwoliło zaprowadzić faszyzację państwa poprzez pandemię strachu, jaką mamy obecnie w Polsce? H. B. Braiker stwierdził Jeśli jesteś łasy na pochlebstwa, łatwo cię kontrolować, jak każdego głupka. Manipulator musi zrobić dwa kroki: dać ci to, czego pragniesz, a później zagrozić, że ci to odbierze. Każdy diler narkotykowy tak robi. Prawo i Sprawiedliwość po dojściu do władzy wprowadziła programy socjalne dla zadowolenia społeczeństwa. Dlatego tylko garstka protestowała, gdy w niekonstytucyjny sposób zmieniano osobę na stanowisku Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Było to niezwykle istotne posunięcie dla zaprowadzenia ustroju faszystowskiego, bowiem Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego jest jednocześnie Przewodniczącym Trybunału Stanu. Wątpliwa jest wiara w rzetelność osądzenia przez taką osobę polityków, dzięki którym otrzymała swoje stanowisko. Większość jednak – nakarmiona programami socjalnymi – nie protestowała. Ludzie, którzy chcą tobą manipulować, nie powiedzą ci, czego nie dostrzegasz. Będą wykorzystywać twoje słabe punkty dla własnych korzyści (A. Habtewold).


Dlatego też osoby zatrzymywane przez Policję z powodów politycznych należy uniewinnić od zarzutu popełnienia czynu karalnego z art. 254 § 1 Ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz. U. 1997 Nr 88 poz. 553 z późn. zm.), który stanowi iż Kto bierze czynny udział w zbiegowisku wiedząc, że jego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osobę lub mienie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3, i na tej podstawie postępowanie karne umorzyć. Jeżeli policjanci poświadczyli nieprawdę w dokumencie będącym podstawą orzekania przez Sąd, ich czyn wyczerpuje znamiona kumulatywnego zbiegu przestępstw m. in. z art. 231 1 k.k., który stanowi, iż Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3, art. 271 § 1 k.k., który stanowi, iż Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5, i art. 256 § 1 k.k. zgodnie z którym Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa (…) podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.


Jeżeli niniejszy artykuł spodobał się Tobie, wspomóż mnie poprzez wpłatę dowolnej kwoty na mój rachunek bankowy podany w nagłówku strony lub poprzez paypal: paypal.me/adamkloszewski


106 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie